METAL

Choć całe firmitas.pl jest przejawem mojej pasji, to zakładka "Metal" jest miejscem, w którym wylewam z siebie jedną z miłości największych. Płyty, książki, zjawiska społeczne, notki historyczne - wszystko to w ścisłym związku z metalem. Jesteś fanem ciężkich brzmień? A może pojawiłeś się tu z czystej ciekawości? Zerknij i daj znać co sądzisz!

Zdjęcie przedstawia okładkę blackmetalowego zespołu o nazwie Furia. Album nazywa się "Księżyc milczy luty".

Czy inaczej znaczy gorzej? – Furia „Księżyc milczy luty” [recenzja]

Jest muzyka, której odsłuchanie wymaga pewnego nastrojenia. To trochę jak z anteną telewizyjną, której jeśli nie zawiesi się w odpowiednim miejscu, poskutkuje wyłącznie niemożliwym do zrozumienia szumem, mieszanką dźwięków nie wywołujących jakichkolwiek emocji. Są...

Recluse „Stillbirth in Bethlehem” – obłęd i bezkompromisowość

Niedziela, 12 marca, zbliża się godzina 19:00. Zasuwam szczelnie okna ciemnymi roletami. Wyłączam komputer. Wyciszam telefon. Panuje mrok, ale nie totalny, bo przecinany migoczącymi punkcikami działającego odtwarzacza, w który dzisiejszego wieczora wsunęłam najnowsze dzieło...
Zdjęcie przedstawiające okładkę albumu "M" zespołu Myrkur

Metal dla ugrzecznionych – Myrkur „M” [recenzja]

Wobec żadnego innego gatunku nie jestem tak wymagająca, jak wobec black metalu. Kiedy sięgam po zespoły grające taką muzykę, oczekuję rozlewu krwi, śmierci i nienawiści większej z każdą kolejną wybrzmiewającą nutą. Mierzi mnie wszystko...
Zdjęcie przedstawia okładkę albumu "Passage of Life" deathmetalowego, szwedzkiego zespołu Excruciate.

Krwawy zmierzch – Excruciate „Passage of Life” [recenzja]

Gdyby zamknięto mnie dzisiaj w piwnicy, a zamiast jedzenia i wody pozwolono na jedną, jedyną płytę, która będzie towarzyszyć moim męczarniom, bez zawahania wybrałabym Excruciate i „Passage of Life”. Bo jeśli umierać to z...
Silva Nigra Světlonoš recenzja

Silva Nigra „Světlonoš” – kruczy black metal

Zaczęło się tak... - Za kruczym black metalem nie przepadam. Sprzedam Ci to za piątkę – powiedział kilka tygodni temu Jarosław, chwilę po tym, jak podeszłam do jego stoiska na giełdzie muzycznej złakniona płyt jak rekin...
Amerykanie umieją w death metal

Amerykanie umieją w death metal, czyli o tym, czy kraj determinuje muzyczną jakość

Amerykanie i Szwedzi umieją w death, Norwegowie w black, a Brytyjczycy w heavy – tak można by podsumować większość książek i dokumentów traktujących o historii muzyki metalowej. Jestem na etapie czytania i oglądania kilku,...
Okładka najnowszego albumu szwedzkiego, blackmetalowego zespołu - Ond Spiritism: Djæfvvlens Skalder Anno Serpenti MMIV.

Black metal, jaki uwielbiam – Armagedda „Ond Spiritism: Djæfvvlens Skalder Anno Serpenti MMIV”

Black metalu mogłabym słuchać niemalże o każdej porze dnia, a tym bardziej nocy. Jestem z tą muzyką na tyle związana, że w całym tym moim instrumentalnym usposobieniu stworzyłam dla niej osobne, przytulne gniazdko i...
white ward futility report

White Ward „Futility Report” – metalowo-jazzowa fuzja

Wyobrażacie sobie czasami muzyczne mieszanki, które ze względu na ogromną rozbieżność poszczególnych elementów nie miałyby racji bytu? A przynajmniej w początkowym zamyśle zdawałyby się nie mieć. Wiecie, na przykład mieszać rap z popem albo reggae...
Carach Angren “Dance and Laugh Amongst the Rotten” recenzja

Carach Angren “Dance and Laugh Amongst the Rotten” – disney black metal

Chyba przesadzam z czytaniem Marii Konopnickiej przed snem. Koszmarów z zawalającymi się pod ciężarem płyt półkami jeszcze nie mam, ale wpływa to na moją dietę - podczas porannej wizyty w sklepie zamiast mleka kupiłam śledzia. Co...
Zdjęcie przedstawiające szwedzki, blackmetalowy zespół Dissection

Dissection – przywitanie ze śmiercią i ciemnością

Istniał czas, kiedy byłam grzeczna, ułożona i spokojna, a moje sny, choć pełne jakiegoś minimalnego smutku, oscylowały wokół względnie normalnych tematów. Żyłam sobie, od tak, z dnia na dzień, bez większych wzruszeń, ciesząc się...