PŁYTY

Kilka słów na temat najróżniejszych płyt - od tych nowo wydanych, przez kilkuletnie, na klasykach kończąc. Wszystko to, co w jakiś sposób mnie urzekło.

Morbid „December Moon” – prawdziwe, a nie kukiełkowe zło

Nie jestem skora do miłości. Gdyby przed rozpoczęciem życia dano możliwość wyboru i ustawiono trzy kolejki - po miłość, mądrość lub szczęście, w pierwszej...
Alcest „Écailles De Lune” recenzja

Alcest „Écailles De Lune” – kraina smutnych wróżek

Po francuski Alcest sięgam stosunkowo rzadko. Jest to ten rodzaj post-blackmetalowego grania, który najmocniej chwyta mnie za serducho, kiedy jestem zawieszona pomiędzy smutkiem, tęsknotą...
bitterroot-sorrowful-god

Bitterroot „Sorrowful God” – początki bywają trudne

Jakiś czas temu napisał do mnie kolega, z pytaniem, które można by nazwać też prośbą. W skrócie - Gram w jednym zespole, właśnie wydaliśmy...

Pain of Salvation „In The Passing Light of Day” – odwołanie...

Po włączeniu Pain of Salvation i ich najnowszego dzieła „In The Passing Light of Day” nie mam lat 20, tylko 15, metal jest daleko...
white ward futility report

White Ward „Futility Report” – metalowo-jazzowa fuzja

Wyobrażacie sobie czasami muzyczne mieszanki, które ze względu na ogromną rozbieżność poszczególnych elementów nie miałyby racji bytu? A przynajmniej w początkowym zamyśle zdawałyby się...

Recluse „Stillbirth in Bethlehem” – obłęd i bezkompromisowość

Niedziela, 12 marca, zbliża się godzina 19:00. Zasuwam szczelnie okna ciemnymi roletami. Wyłączam komputer. Wyciszam telefon. Panuje mrok, ale nie totalny, bo przecinany migoczącymi...
Silva Nigra Světlonoš recenzja

Silva Nigra „Světlonoš” – kruczy black metal

Zaczęło się tak... - Za kruczym black metalem nie przepadam. Sprzedam Ci to za piątkę – powiedział kilka tygodni temu Jarosław, chwilę po tym, jak podeszłam...

Przegląd ludzkich emocji od podszewki – Daughter „If you leave”

Elena Tonra, Igor Haefeli, Remi Aguilella to muzycy, którzy delikatnością nut chwytają za duszę z całych sił i wpychają ją w przepaść słodkiej melancholii....
Burn Them All Confession recenzja

Burn Them All „Confession” – przepis na udane 15 minut

Większość z nas ma choć jedno kiepskie wspomnienie z dzieciństwa. Moje z czasu kiedy nosiłam jeszcze kolorowe bluzeczki, a włosy spinałam w ładnego kucyka...

Melodyjność i aksamit – Riverside „Love, Fear And The Time Machine”

Z Riverside jest jak z perfumami ulubionego mężczyzny. Zapach nie zawsze jest tak samo intensywny, ale nadal przyprawia o dreszcze. Zadawala niezależnie od tego,...