PŁYTY

Kilka słów na temat najróżniejszych płyt - od tych nowo wydanych, przez kilkuletnie, na klasykach kończąc. Wszystko to, co w jakiś sposób mnie urzekło.

bitterroot-sorrowful-god

Bitterroot „Sorrowful God” – początki bywają trudne

Jakiś czas temu napisał do mnie kolega, z pytaniem, które można by nazwać też prośbą. W skrócie - Gram w jednym zespole, właśnie wydaliśmy...
Zdjęcie przedstawia okładkę albumu "Passage of Life" deathmetalowego, szwedzkiego zespołu Excruciate.

Krwawy zmierzch – Excruciate „Passage of Life” [recenzja]

Gdyby zamknięto mnie dzisiaj w piwnicy, a zamiast jedzenia i wody pozwolono na jedną, jedyną płytę, która będzie towarzyszyć moim męczarniom, bez zawahania wybrałabym...

Roger Waters „Is This The Life We Really Want?” – akompaniament...

Z poczuciem szczęścia bywa różnie. Czasami pojawia się ot tak i zostaje na dłużej, kolorując jeden dzień za drugim. Czasami zagnieżdża się tylko na...
Without God Circus of Freaks recenzja

Without God „Circus of Freaks” – egzotyczny stoner/doom

Po dwunastu godzinach pracy wbiegam do mieszkania, wbrew pozorom, pełna energii. Jednym ruchem zrzucam plecak, drugim wciskam „play” na odtwarzaczu i otwieram puszkę coli....

Morbid „December Moon” – prawdziwe, a nie kukiełkowe zło

Nie jestem skora do miłości. Gdyby przed rozpoczęciem życia dano możliwość wyboru i ustawiono trzy kolejki - po miłość, mądrość lub szczęście, w pierwszej...
Alcest „Écailles De Lune” recenzja

Alcest „Écailles De Lune” – kraina smutnych wróżek

Po francuski Alcest sięgam stosunkowo rzadko. Jest to ten rodzaj post-blackmetalowego grania, który najmocniej chwyta mnie za serducho, kiedy jestem zawieszona pomiędzy smutkiem, tęsknotą...
Burn Them All Confession recenzja

Burn Them All „Confession” – przepis na udane 15 minut

Większość z nas ma choć jedno kiepskie wspomnienie z dzieciństwa. Moje z czasu kiedy nosiłam jeszcze kolorowe bluzeczki, a włosy spinałam w ładnego kucyka...

Lunatic Soul „Lunatic Soul” – kruchość i smutek

To ja tak tylko przy okazji niedalekiej premiery nowego albumu LUNATIC SOUL pozachwycam się tym najstarszym. I najlepszym, który jednocześnie jest dowodem mojej zatwardziałości...
Carach Angren “Dance and Laugh Amongst the Rotten” recenzja

Carach Angren “Dance and Laugh Amongst the Rotten” – disney black...

Chyba przesadzam z czytaniem Marii Konopnickiej przed snem. Koszmarów z zawalającymi się pod ciężarem płyt półkami jeszcze nie mam, ale wpływa to na moją dietę -...

Nick Cave „Push the Sky Away” – magia licealnej przyjaźni

Jacek był fajnym chłopakiem. I przystojnym. Może nie tak, żeby wszystkie dziewczyny w liceum się za nim oglądały, ale w babskich, klasowych rankingach zawsze...