Refleksyjnie

Refleksyjnie

Kategoria "Refleksyjnie" to zbiór najróżniejszych przemyśleń. Najczęściej tych, które pojawiły się przy kubku dobrej herbaty, kieliszku słodkiego wina lub sytuacji wymagającej ode mnie psychicznej interwencji. Konkretnie? Przewijają się tematy relacji międzyludzkich, smutku, radości, złości i wewnętrznego poczucia spełnienia. Nie wierzysz? Zerknij sam.

Dziennikarstwo tak przydatne, jak umiejętność podkuwania koni

„Nie chcemy zastąpić dziennikarzy” - oświadcza Google jednocześnie tworząc mechanizm, który w zautomatyzowany sposób będzie przygotowywał informacje prasowe w oparciu o działania robotów. Czytam tę informację i przypomina mi się czas sprzed trzech, czterech...

Rap VS death metal?

Zanim usłyszałam pierwszy metalowy utwór, przez długi czas słuchałam rapu. Wiecie, starszy brat katujący beatami, koledzy zasuwający w dresach – czy chciałam czy nie, rap był blisko mnie i po jakimś czasie nie potrzebowałam...
Obrzydzenie o poranku

Obrzydzenie o poranku

Przez większość dni w tygodniu otwieram oczy punkt 7:00. W momencie, w którym budzik zaczyna głośno wyć wszystko się we mnie buntuje, a poranek, nawet jeśli ciepły i słoneczny, wzbudza we mnie ogromnych rozmiarów...
Zdjęcie przedstawiające glany

Jestem pozerem

- Jesteś pozerem! - wykrzyczał w moim kierunku kumpel dopijając szóste piwo i powoli zmieniając wyrazistość swojego głosu w typowe mamrotanie. - Nie umiesz cieszyć się życiem. Mizantropka z Ciebie jak cholera. Nie rozumiesz...
Zdjęcie przedstawiające stos kaset magnetofonowych

Kolekcjonuję kasety

W moim domu nie słuchało się dobrej muzyki. Nie miałam rodziców, którzy od rana do wieczora męczyliby mnie Deep Purple lub Led Zeppelin, a na dobranockę opowiadali o czasach sprzed kilkudziesięciu lat, kiedy muzyka naprawdę...
Obrazek przedstawia korony drzew, zielony las zasłany mgłą.

O fascynacji i sile, o mroku i naturze

Mrok czyli kilka słów o tym, co w nim widzę, czego od niego oczekuję, a co mi daje. Między nocą jedną a drugą rozpraszam się. W dniu nie istnieję tak, jak mrok z dniem łączyć się...
Obrazek przedstawiający ikonę Instagrama z mrocznym tłem

Mrok na Instagramie

*Wpis zawiera śladowe ilości ironii i złośliwości. Na pewno tego chcecie? Z samego rana zamiast kawy chłonę Internet. O szóstej rano nie istnieje dla mnie rzeczywistość, a jedynie fikcja utkana – gorszym lub lepszym –...

Boli mnie nieobecność

Siedzę na łóżku wygięta jak przysłowiowy kotek - z kolanami przy samej szyi opierając zmarznięte ciało o rozgrzany kaloryfer. Dopijam kolejny kieliszek słodkiego wina i czuję, że ciepło wewnątrz rozchodzi się szybciej niż to...

Niezdecydowanie czyni Cię ofiarą

Kiedy ma się dwadzieścia lat życie niemal prosi o to, by wykorzystać je do ostatniego tchu. Operuje się wtedy beztroską i brakiem odpowiedzialności, nigdy rozsądkiem. Płynie dzień za dniem, a utrata jednego z nich...

Nie chodzę na koncerty

Na bycie muzycznym świrem i pisarzyną składa się wiele rzeczy. Magazynowanie płyt, całodobowe katowanie odtwarzacza, zachwalanie zespołów, których nikt nie zna, zapełnianie Facebooka youtubowymi linkami, których i tak nikt nie otworzy – to tylko...