Refleksyjnie

Refleksyjnie

Kategoria "Refleksyjnie" to zbiór najróżniejszych przemyśleń. Konkretnie? Przewijają się tematy relacji międzyludzkich, smutku, radości, złości i wewnętrznego poczucia spełnienia. Jest o nauce, pracy, zawieraniu znajomości i radzeniu sobie w tym coraz bardziej zagmatwanym świecie. Często też dzielę się z Wami moimi wspomnieniami z dzieciństwa.

Zdjęcie przedstawiające stos kaset magnetofonowych

Kolekcjonuję kasety

W moim domu nie słuchało się dobrej muzyki. Nie miałam rodziców, którzy od rana do wieczora męczyliby mnie Deep Purple lub Led Zeppelin, a na...

Fejsbukowy ekshibicjonizm

Dziesiątki nieudanych imprezowych zdjęć, na których zostaliśmy oznaczeni, setki niezbyt wyszukanych komentarzy i postów, które zagnieżdżone w naszej tablicy po dłuższym czasie przyprawiają nas...

Ten Slayer na koszulce to tak naprawdę?

Minęła godzina 18. Słońce nie świeci już na tyle mocno, by rozgrzewać maski aut do czerwoności, jednak powietrze przez kilka godzin upału zdążyło nagrzać...

Last.fm – czy nowe znaczy gorsze?

Internet posiada tę magiczną zdolność, że potrafi stworzyć miejsce dla każdego pasjonata i psychopaty. Możesz pobawić się w kocią odbijankę albo wychłostać obcego faceta węgorzem...
Zdjęcie przedstawiające glany

Jestem pozerem

- Jesteś pozerem! - wykrzyczał w moim kierunku kumpel dopijając szóste piwo i powoli zmieniając wyrazistość swojego głosu w typowe mamrotanie. - Nie umiesz...

Solidarność w barwach tęczy, czyli o równości słów kilka

Zaczęło się od Stanów Zjednoczonych i decyzji Sądu Najwyższego. Decyzji, wedle której małżeństwa osób homoseksualnych uznaje się za legalne już we wszystkich stanach Ameryki...

Pieniądze -> szczęście? Ja już w to nie wierzę

Odkąd wyprowadziłam się z domu i jestem zdana wyłącznie na siebie – a to już kilka dobrych lat, wiem jak to jest wiązać przysłowiowy...

Powiedz mi, jak to jest o przeszłości nie myśleć?

*Włącz muzykę dla przyjemniejszego czytania. Jestem. Tu i teraz. Stopy moje dotykają podłogi, po której chodzę wieczorami już od kilku miesięcy, a dłonie pieszczą kubek...
Obrzydzenie o poranku

Obrzydzenie o poranku

Przez większość dni w tygodniu otwieram oczy punkt 7:00. W momencie, w którym budzik zaczyna głośno wyć wszystko się we mnie buntuje, a poranek,...

Wszędzie dobrze, ale w domu najgorzej

Kilkanaście metrów kwadratowych przytulności. Cztery niewysokie, lecz starannie ozdobione ściany, między którymi unosi się zapach spokoju. W jednym kącie fotel, w drugim łóżko, w...