*Włącz muzykę dla przyjemniejszego czytania.

Jestem. Tu i teraz. Stopy moje dotykają podłogi, po której chodzę wieczorami już od kilku miesięcy, a dłonie pieszczą kubek zakupiony w pobliskim sklepie. Bardzo dobrze znane są mi kąty tego pokoju i najmniejsze warstwy kurzu na niedotykanych od dawna winylach. Po kuchni poruszam się jak ryba w wodzie, z zamkniętymi oczami zrobię Ci herbaty. Jestem. Tu i teraz.

Ale kiedyś byłam tam. W mroku żyłam, w znudzeniu oplecionym w smutek.  Dni ciągnęły się jak nić, której końca nie było widać, a blask słońca osłabiały czarne, w umyśle trzymane okulary. Do pokoju wpadał wiatr, od czasu do czasu, przywitać się. Jeden taki, co nie reagował na zakaz wstępu. Pamiętam.

Jakbyś prześwietlił moją duszę na wskroś, zobaczyłbyś. Czarną plamę na środku z napisem „przeszłość”. Nie jeden mówił – zapomnij. Tego nie ma, to nie wróci – powtarzał. Ale wraca. Każdej nocy wydostaje się ze środka i zabiera to, co swoje. Należna temu opłata to łza. Jedna na czas długi.

Wiesz jak to z duszą jest – do środka słońce nie dociera. Co najwyżej promyków kilka, garść dobrych chwil w ampułce. Potrzeba by całego zatrzęsienia szczęścia, żeby raz na zawsze tę czerń na jasność zamienić. Ale może to nie tak.

Powiedz mi, jak to jest o przeszłości nie myśleć? Odciąć się i zapomnieć? Ja nie mam tego talentu. Nie podarowano mi do rękawa karty takiego rodzaju. Co najwyżej, as na złą godzinę, i to o mniejszej sile niszczenia.

Dlatego ja pamiętam całą sobą. Zakotwiczona jestem w tej pamięci. Każdy okruch duszy współpracuje z czernią i pozwala jej wypełznąć kiedy ona tego potrzebuje. Widać, tak to już jest, że i ze smutku trzeba umieć korzystać. Wyciągnąć odpowiednie wniosku ze złego snu. Przemyśleć kilka spraw, wypełnić organizm świeżym powietrzem.

Powiedz mi, jak to jest o złym nie pamiętać? Bo ja nie umiem. I umieć nie chcę. Nazwij mnie wariatką, masochistką, niespełnioną socjopatką. Powtarzaj – przeszłość nie ma znaczenia, wszystko przemija. Ja zaprzeczę. Bo wiem, że z przeciwieństw – czerni i szczęścia, przeszłości i teraźniejszości – płynie siła większa.

Więc jeśli umiesz bratać się ze złem ulokowanym głęboko w Tobie, pozwól sobie na to. Nie wzbraniaj się przed tym, co tworzy Ciebie w dużym stopniu. Nie odrzucaj tego, co dobrze wykorzystane może przynieść moc i szczęście. Pozwól sobie czuć, głęboko oddychaj
i pamiętaj, że gdyby nie przeszłość to teraźniejszość byłaby zupełnie inna.

PODZIEL SIĘ

Zostaw po sobie ślad!